Biblia Edukacji

Ściąganie

Od zawsze ściąganie na egzaminach i klasówkach budziło w nauczycielach zastanowienie. Okazuje się, że uczniowie dawniej zaglądali do kolegi w kartkę i teraz też to robią. Wszystkie zwyczaje idą z biegiem lat do przodu. Teraz jest troszkę inaczej. Nauczyciele bardzo pilnują uczniów. Uważają, że ściąganie nie ma zupełnie sensu. I tak na egzaminie państwowym wyda się kto ile umie. Uczniowie są naiwni i tak zerkają do kolegów oraz w kieszeniach trzymają liczne ściągi. Dawniej na egzaminie maturalnym ściągi trzymano w kanapkach. Dziś tak się nie da. Wchodzą na egzamin z chusteczkami higienicznymi musi być na nich pieczątka komisji. Wszystko odbywa się zgodnie z procedurami. Te wszystkie formalności są przesadnie sprawdzane. Nic nie może się pomylić. Ściąganie dawało uczniom satysfakcję z tego, że oszukali nauczyciela. Taka metoda na długo nie poskutkuje. Na przykładzie ściągania zauważamy, że system ocen jest bezsensowny. Powinno się w inny sposób sprawdzać wiedzę uczniów i podsumowywać wyniki w nauczaniu.